QJFStruktura QJFQJF KioskQJF BiuletynQJF GaleriaQJRIUMembership

Wszystko dla Polonii

Kolejną rocznicę koronacji Jadwigi na Króla Polski obchodziliśmy w Katedrze św. Patryka. Było nam bardzo miło gdyż zostaliśmy wybrani do przyniesienia darów do ołtarza. Bardzo to kontrastowało z zachowaniem tzw. polskich księży, którzy tak jak ks. Ryba nie pozwolili nam nawet na czytanie słowa Bożego w czasie Mszy św. w poprzednim roku. W poprzednim roku osobiście zwróciliśmy się do ks. Ryby o wspomnienie o św. Jadwidze Królowej i o czytanie słowa Bożego w czasie Mszy św. Niestety, ks. Ryba odmówił nam i ani słowem nie wspomniał o św. Jadwidze Królowej. Nie jest to jakaś złośliwość wymierzona przeciwko nam tylko. Najbardziej na tym ucierpieli parafianie którzy nie bardzo mogą zrozumieć dlaczego ci niby ‘polscy’ księża nigdy nie wspominają św. Jadwigi Królowej nawet w czasie jej święta. Jest to też o tyle bardzo niszczące nie tylko naszą organizację QJF ale w szczególności całą naszą społeczność mniejszości polskiej gdyż wielu parafian dostrzega nasz ogromny wkład w utrzymanie naszych narodowo-chrześcijańskich wartości a w szczególności ogrom naszej pracy włożonej w utrzymanie wysokiego poziomu naszej polskiej kultury. Wczoraj też miał miejsce bardzo nieprzyjemny dla nas incydent w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Keysborough. Mimo że przyjechaliśmy dużo wcześniej przed Mszą św. aby się wyspowiadać to mogliśmy skorzystać z sakramentu spowiedzi dopiero na naszą specjalną prośbę godzinę po Mszy św. W czasie Mszy św. jak również przed Mszą św. konfesjonały były puste. Jest to o tyle szokujące że w Keyborough jest czterech księży i mimo nieobecności ks. Gawła, był obecny czwarty ksiądz który był gościem tego ośrodka. Bardzo szokujące było zachowanie księdza ‘gościa’, którego osobiście znamy i który mimo naszej prośby odmówił nam spowiedzi. Gdyby ta sprawa dotyczyła tylko nas to moglibyśmy nie tracić czasu czytelnika na dzielenie się prywatnymi spostrzeżeniami. Jednakże co jest najbardziej szokujące w tutejszym zachowaniu zakonników to zupełna marginalizacja spraw najważniejszych. Spowiedź jest dla nas parafian jedną z najważniejszych posług, które kapłan może nam ofiarować. Od czasu kiedy ks. Zygmunt wyjechał do Polski, wiele razy obserwujemy że ustawia się kolejka do spowiedzi jednakże nikogo nie ma w konfesjonale. Kapłan odprawiający Mszę św. zupełnie ignoruje to, że ci ludzie naprawdę oczekują czegoś co jest dla nich ogromnie ważne. W związku z tym pragniemy zwrócić się do przełożonych w tym do przełożonego zakonu Chrystusowców z zapytaniem jaki jest sens przysyłania nam z Polski zakonników którzy tak wiele czasu poświęcają na sprawy zupełnie marginalne i nie związane ani z naszym narodem ani z naszymi wartościam a tak nikłą wagę przywiązują do tego co jest dla nas najważniejsze, mianowicie sakramentu spowiedzi. Jak to jest możliwe że w kościele pw. Miłosierdzia Bożego daje się zauważyć coś na kształ sekciarskiego przedkładania kultu ‘Dzienniczka’ nad normalnym głoszeniem ewangelii? Jak to jest możliwe, że Chrystusowcy którzy są ponoć zakonem dla polonii zawężają swoje posłannictwo do wymuszania odmawiania koronki? Jest jeszcze jeden bardziej ogólny problem, z którym chcieliśmy się zwrócić do Papieża Benedykta, o bardzo dokładne zbadanie czy niektóre zakony takie jak Jezuici nie za bardzo dowolnie interpretują naukę Kościoła. Kolejny problem to sprawa dyscypliny księży. Zwracamy się do Papieża Benedykta XVI o zwrócenie uwagi na fakt coraz większej arogancji księży i lekceważenie swoich obowiązków. Czy ksiądz który odmawia wiernym udzielenia sakramentu w tym sakramentu pokuty, nie powinien być zawieszony w czynnościach? Czy przełożony, który wywiera bardzo zły wpływ na współbraci zakonnych nie powinien być odwołany? Jeżeli komuś z księży nie podoba się spędzanie czasu w konfesjonale to dlaczego wybierał bycie księdzem? Przecież lekarz za odmówienie udzielenia pomocy byłby natychmiast zawieszony w czynnościach. Dla nas było to przykre przeżycie jednakże nasza silna wiara pozwala na to że wśród tylu przykrości na które napotykamy w rozwijaniu działalności QJF-u traktować to jako mało znaczący epizod. W przypadku gdybyśmy nie byli tak ‘zahartowani’ poprzez naszą działalność w QJF, prawdopodobnie nie tylko, że więcej nie pojawilibyśmy się w tym ośrodku ‘miłosierdzia’ ale prawdopodobnie dołączylibyśmy do grona przeciwników kościoła. Spotkanie sie z takimi objawami ‘miłosierdzia’ może wychowywać najbardziej zagorzałych przeciwników Kościoła.

Kolejna sprawa to sprawa rażących hipokryzji która tak bardzo niszczy naszą katolicką społeczność. Wiele razy z ambony słyszymy pouczenia o ubogich, którzy są tak bardzo przez niektórych księży uwielbiani. To uwielbienie jednakże kończy się w chwili kiedy taki ksiądz spotyka tego ubogiego na dziedzińcu kościoła. Zwykle jest on przez niego pogardzany i niewarty zamienienia kilku słów. Ta płomienna pochwała ubogiego ale tylko w słownym uniesieniu znika zupełnie albo nawet przeradza się w pogardę czy lekceważenie zaraz po wyjściu z kościoła. Zupełnie podobnie rzecz się ma z różnego rodzaju akcjami charytatywnymi tzn. zwykłym wołaniem o pieniądze na różne cele niekoniecznie szczytne, takie jak zbiórka na samochód dla tego czy innego księdza. Jeszcze bardziej rażące jest gdy po takim płomiennym kazaniu, podczas ogłoszeń jesteśmy raczeni odczytywaniem tych ofiarodawców którzy przeznaczyli wcale nie tak duża kwotę na ten czy inny cel. Jednym z groteskowych wydarzeń ‘kulturalnych’ było wydanie uroczystego obiadu w celu uczczenia przekazania sumy kilkudziesięciu tysięcy dolarów na budowę kościoła w Kesyborough. Ci którzy takiej kwoty nie dali bo byli ubogimi, na żaden obiad zasłużyć sobie nie mogli. Warto by skończyć z tą hipokryzją w niektórych katolickich ośrodkach. Robienie z nas dziadów a potem wmawianie nam że jesteśmy dziadami i pogardzanie nami to nie akt miłosierdzia ale akt bestialstwa i nienawiści. Każda społeczność zasadza się na zdrowych prawidłowościach tworzenia bogactwa i bardziej lub mniej sprawiedliwego jego podziału. Na ziemi nigdy nie osiągniemy zgody na to jak naprawdę ten sprawiedliwy podział powinien wyglądać, a już zupełną głupotą i złą wolą jest namawianie do nie tworzenia bogactwa jak również do tego aby wszyscy mieli po równo. Nie ma to nic wspólnego z nauczaniem ewangelicznym gdyż pomoc potrzebującym zakłada to że jesteśmy w stanie tej pomocy udzielić. Ostatnie wydarzenia w Afryce pokazują jak bardzo liczy się pomoc materialna, jak wiele katolickich organizacji tylko dlatego że na szczęście są jeszcze bogate, może tej pomocy udzielić.

Kolejna sprawa to sprawa ‘wszystko dla polonii’. Być moż przełożony zakonu Chrystusowców zacznie większą uwagę zwracać na znaczenie przesłania które zakon ten stara się przemycać w kręgi polonijne. Być może przełożony zakonu Chrystusowców zechciałby bardziej szczegółowo wyjaśnić treść tego przesłania którym zakon kieruje się wchodząc w środowisko polonijne. Dlaczego nie brane są pod uwagę nasze oczekiwania. Nie chodzi tu o akcję ewangelizacyjną gdyż w kraju takim jak Australia kościół katolicki jest dobrze rozwinięty i jako Polacy możemy korzystać z tego co wspólnota Kościoła Katolickiego nam oferuje. Włączenie się w szeregi kościoła w Australii pozwalałoby nam na dużo lepszą asymilację z tutejszą kulturą jak również na wniesienie naszego polskiego kulturalnego dziedzictwa do kościoła w Australii. Pozwalałoby nam też na dużo lepsze zintegrowanie z środowiskiem australijskim a przez to umożliwiałoby nam to na wpływ na życie kościoła w Australiia a przy tym na uzyskiwanie lepszej pozycji tak zawodowej jak również społecznej. Getta parafialne gdzie ludzie o bardzo niskich oczekiwaniach i bardzo niskich zdolnościach starają się nas wciągać w bagno nieudaczników i zwykłych zawistników którzy niekiedy różaniec czy też koronkę uzywają jako taniego chwytu w celu dowartościowania się, to nie miejsce dla tworzenia silnej wiary i prawdziwego patriotyzmu. Daje się obserwować takie postawy gdzie człowiek który nie odniósł żadnego życiowego sukcesu stara się wymachiwać koronką po to tylko aby pokazać że i tak to jest ważniejsze. Niestety jest to tylko wymachiwanie a nie ma za tym zupełnie żadnej wiary nie mówiąc już o miłosierdziu. My oczekujemy że zakonnicy którzy chcą pracować w ośrodkach mniejszości polskich będą przynajmniej w niewielkim stopniu znali prawdziwą historię Polski jak również dorobek naszej kultury. Zakonnik który nie rozumie czym dla Polski i dla Polaków jest Patron Polski i święty taki jak św. Jadwiga Królowa nie powinien być przysyłany na żadną parafię do polskiej społeczności. Należy bardzo dużą uwagę zwracać na to że mniejszość polska dzisiaj to nie to co założyciel tego zgromadzenia miał na myśli. Większość z nas oczekuje kazań zakotwiczonych w ewangelii z odniesieniami do naszych polskich świętych jak również do naszej historii i kultury. Także w działalności związanej z pracą duszpasterską oczekujemy na wspomaganie tych inicjatyw, które prowadzą do ubogacenia naszej społeczności największymi naszymi osiągnięciami w tym na niwie kultury. Wszystko inne możemy uzyskać od kościoła w Australii. Szczególnie ważne jest wprzęgnięcie twórców kultury wysokiego lotu w działalność kościoła. Bardzo widoczne jest jak zupełnie marginalizowane lub nawet tępione są wszelkiego rodzaju talenty naszego środowiska. Był swego czasu zespół w kościele w Keysborough na niezłym poziomie. Niestety, po odejściu tenora zespół przestał istnieć. Mimo wielu ponawianych próśb o reaktywowanie tego zespołu, tego nie udało się osiągnąć. Nie jest to La Scala i aż tak wielki talent nie był potrzebny a jednak do dzisiejszego dnia nawet maleńkiego talentu nie udało się znaleźć. Nie ma problemu zaś w zwołaniu grupy pomocników do oczyszczenia placu kościelnego. Kiedy ‘nasi’ ojcowie duchowni zaczną w końcu działać w interesie naszych lokalnych społeczności i na Mszę św. zaczną przychodzić profesorowie, lekarze, pracownicy ministerstwa, śpiewacy operowi, oczywiście polskiego pochodzenia. Kiedy wreszcie przestaną ukazywać się ogłoszenia ‘organizujemy jasełka’ i zapraszamy do udziału wszystkich którzy tylko potrafią się poruszać. Tak było gdzieś na zapadłej prowincji w Polsce przedwojennej lub też zaraz po wyzwolenieu. W Melbourne tego typu zaproszenie powinno być kierowane do profesjonalnych aktorów czy też profesjonalnych muzyków. Czyżby tego typu ludzi w naszej społeczności nie było? Dlatego nie dziwi fakt, że my spod szyldu Jadwigowego skarbu jesteśmy tak tępieni w środowisku tzw. parafii polskich. Po co nam specjalny zakon, który w imię przemycania wartości na pewno nie polskich stara się mamić nas pozorem obracania się w kręgu polskich wartości. Bardzo byśmy byli wdzięczni przełożonemu zakonu Chrystusowców o wzięcie pod uwagę naszych oczekiwań i przysyłanie nam zakonników którzy będą przynajmniej w niewielkim stopniu znali polską historię (od czasu Mieszka I) i polską kulturę. Nie jest też do przyjęcia teza, że kult miłosierdzia Bożgo rozpoczął się od dzinnniczka i koronki. Tak może twierdzić ktoś kto czyta biblię z pewnym uprzedzeniem. Dla nas najważniejszą modlitwą na zawsze pozostanie „Ojcze Nasz...”.

 

 

Adres:

The Queen Jadwiga Foundation

P.O. Box 654, Toorak, VIC 3142

Australia