QJFStruktura QJFQJF KioskQJF BiuletynQJF GaleriaQJRIUMembership

 

Umiłowana przez naród cały...

   

   

Długo czekałaś, Jadwigo, na ten uroczysty dzień.... Umiłowana przez naród cały, ...., założycielko dynastii, fundatorko Uniwersytetu Jagiellońskiego w prastarym Krakowie, długo czekałaś na dzień twojej kanonizacji — ten dzień, w którym Kościół ogłosi uroczyście, że jesteś świętą patronką Polski w jej dziedzicznym wymiarze — Polski za twoją sprawą zjednoczonej z Litwą i Rusią: Rzeczypospolitej trzech narodów....

Fragment homilii papieża Jana Pawła II

Tak w pamiętnym roku kanonizacji św. Jan Paweł II w czasie homilii zwracał się do wiernych, nie tylko kościoła w Polsce ale też całego ludu Bożego dzisiejszego podzielonego świata. Tak mówił Papież, Papież Polak a dzisiaj święty, podobnie jak św. Jadwiga Królowa czy św. Franciszek, święty całego kościoła katolickiego. Trudno więc dziś przejść obojętnie nad wykoślawianiem znaczenia słów Papieża Słowianina, Polaka, św. Papieża zwłaszcza gdy to wychodzi ze środowiska jego najbliższych współpracowników. Umiłowana przez naród cały - to nie pusty frazes gdyż jak to wielokrotnie mogliśmy doświadczyć św. Jan Paweł II nigdy nie używał nadmiaru emfatycznych ozdobników w celu przekazania określonej treści. Użycie sformułowania Umiłowana przez naród cały posiadało nie tylko swe pokrycie w wielowiekowej tradycji kultu świętości Jadwigi ale też wyrażało odczucia milionów katolików nie tylko kościoła w Polsce. A dzisiaj. Mimo, że fałszywie brzmiące środowiska medialne, jak na ironię określające się jako narodowe i patriotyczne, czy też współbrzmiące z tym faryzeuszowskim hipokrytycznym kumkaniem środowisko episkopatu Polski które stara się, bardzo zresztą niechętnie i wybiórczo, wtrącać to i owo z przebogatej nauki św. Papież Słowianina Polaka, to jednak wciąż pewne fragmenty Jego wielkiej miłości i troski o Polskę są starannie cenzorowane. Wmanipulowywanie tylko wybranych fragmentów jego nauczania, w tym szczególnie wątku Maryjnego, z pomijaniem i cenzorowaniem tych innych, nie mniej ważnych, to ogromna szkoda wyrządzana nam wszystkim, a szczególnie nam Polakom Słowianom, którzy bardzo przebiegle i bardzo skutecznie, o wiele bardziej niż propagandowa machina komunistyczna, pozbawiani są świadomości historycznej. Są święci i święci. Jednakże święty to nie tylko pośrednik pomiędzy Bogiem a człowiekiem, nie tylko, jak to wielokrotnie można było usłyszeć z ust samego św. Jana Pawła II. Święty to także wzór do naśladowania. I tutaj kończy się tolerancja dla słów Papieża a zaczyna się cenzura i manipulacja przeradzając się w coś na kształt propagandowej polityki zakonu krzyżackiego. Nie trzeba chyba nikogo, kto zetknął się z bestialstwem propagandy tegoinnego zakonu, czy też dzisiejszej jej semickiej wersji, przekonywać o ogromnej sile rażenia i ogromie wyrządzonych szkód. Św. Jadwiga Królowa, kościół w Polsce jak też cały lud Boży tegoż kościoła ogromnie ucierpiał na skutek propagandowej działalności zakonu krzyżackiego mieniącego się też przynależnością do kościoła katolickiego. Musimy o tym przypominać gdyż historia lubi się powtarzać a to czego dzisiaj doświadczamy w Polsce to nic innego jak kontynuacja czasów PRL-u w przekłamywaniu historii i transcendencjonowaniu jej do rejonów rzeczywistości parazakonnej. Tego typu mistyfikacja kryje w sobie również inne bardzo ważne niebezpieczeństwo cechujące zakon krzyżacki, chodzi tu mianowicie o upolitycznienie religijności w celu uzyskania ogromu wpływów politycznych ludzi prowadzących tego typu zakony, tak jak kiedyś pokonany na polach Grunwaldu wielki Mistrz Krzyżacki. Musimy o tym przypominać i korzystać z wiedzy historycznej gdyż naród bez historii to zbieranina idiotów i zbiorowa paranoja jak to określał Franciszkanin w pięknym kazaniu w przededniu 20 rocznicy kanonizacji św. Jadwigi Królowej w kościele ojców Franciszkanów w Krakowie. Te określenia użyte jednakże w innym kontekście bardzo wyraźnie ukazują niebezpieczeństwa dzisiejszej manipulacji propagandowej. Św. Jadwiga Królowa, co jest bardzo wyraźnie ukazane w papieskiej homilii, to Patronka Polski w jej dziedzicznym wymiarze i to już stanowi powód tego aby kościół w Polsce a także Prezydent czy też Rząd Polski, kierując się wolą narodu miłującego św. Jadwigę Królową , zadbał o to aby ta miłość została w jakiś sposób uwidoczniona. Szczególnie obecny Prezydent, nigdy nie wspominający o ukochanym św. Królu, czy też p. Premier tak bardzo różna w tak wielu aspektach być może poza kobiecością od naszej Wielkiej świętej Jadwigi Królowej zrobili wszystko aby wzór tej umiłowanej przez cały naród nie zdemistyfikował płytkości roli jaką odgrywają w tym społecznym teatrze złudzeń. Dlatego też nie dziwi fakt, że te semityzująco-lewicujące środowiska zrobiły i zrobią wszystko aby usunąć św. Jadwigę Królową ze zbiorowej świadomości, zdając sobie sprawę, że elektorat patrząc przez pryzmat jadwigowego modelu polityka nigdy nie dopuściłby się takiego sprzeniewierzenia oddając głos na marionetki wyśnionego teatru Wojtkiewicza.

Nie trudno się więc domyślić, że były naciski, podkładanie nóg i inne bardziej brutalne pieszczoty rządzących. Dopiero będąc w Polsce można się było przekonać o tym, że to wszystko czego doświadczaliśmy w Australii to wynik bardzo sprawnej akcji niszczenia tych którzy nigdy nie ulegną zniewoleniu ideologii ludzi mafijnego układu okrągłostołowego wyniszczającego nasz naród. Słowa znanej piosenki "matka Polska już nie karmi" winny brzmieć nieco inaczej, "matka Polska dziś skulona, zadręczana zniewolona któż nam dzisiaj łzy powróci któż nam Polskę Matkę zwróci". Potworny terror jakiego doświadczaliśmy w Australii w Polsce kontynuowany jest w bardzo podobny sposób. Nigdy nie mieliśmy wątpliwości kto inspiruje ataki na QJF a w szczególności na dyrektora prof. Z. Lesia i jego żonę. W tym roku zetknęliśmy się z problemem upolitycznienia katedry wawelskiej i wymazaniem z pamięci nie tylko Państwa Leś lecz także QJF, którego członkiem honorowym jest przecież kardynał Dziwisz.  Jest kilka faktów pozornie nie znaczących które warto przytoczyć aby zrozumieć fakt bardzo świadomego działania na szkodę i wyniszczania twórców i liderów QJF. Wspomina prof. Leś. Mimo  ogromnej ostrożności i wiążącego się z tym ogromnego stresu wynikającego z prowadzenia działalności QJF w stanie ciągłego zagrożenia (terror psychiczny) nie udało się uniknąć dotkliwych obrażeń doznanych podczas nie kończących się podchodów i napadów. Wiele z tych naszych doświadczeń opisanych jest na stronach internetowych QJF. Wielokrotnie wspominaliśmy o bardzo wyczerpującej pracy bez żadnego wynagrodzenia, wielokrotnie po 16 godzin dziennie, w bardzo trudnych warunkach jednakże największym utrudnieniem były nie kończące się ataki i napady. Wielokrotnie informowaliśmy o tym ambasadę w Kanberze, konsulat w Sydney czy też samego prezydenta. W chwili gdy p. L. Kaczyński został kandydatem na prezydenta ogarnęła nas ogromna radość i po raz pierwszy, będąc w Australii wypędzeni z Polski zachęcając też innych co nie było w naszym stylu, zamierzaliśmy przystąpić do głosowania. Ten pęd do głosowania na p. Kaczyńskiego to w pewnym sensie nieznajomość realiów politycznych, i wstyd się przyznać, naiwność wynikająca z bezkrytycznego zaufania do mediów katolickich. Tak było. Wielu z nas daje się wciąż nabierać na upolitycznienie przesłania religijnego tak że tylko jakiś znak może stanowić ochronę przeciwko zdradzieckiej manipulacji. Tak było też w tym czasie. Żona znająca mnie z ogromnego wyważania spraw dotyczących polityczno-religijnych machinacji dziwiła się mojemu tak bezkrytycznemu poparciu dla p. Kaczyńskiego, dała się też namówić aby pójść spełnić ten patriotyczny obowiązek, jak to katolickie media określały. Jakież było nasze ogromne zaskoczenie kiedy to nagle, zupełnie dla nas nieoczekiwanie, nie pozwolono mi oddać głosu. Powód. Zupełnie nieoczekiwany. Tydzień wcześniej skończyła się ważność mojego paszportu. Na nic nie zdały się prośby i wyjaśnienia. Dopiero po kilku dniach zaczęliśmy widzieć to w innym świetle. Być może to znak św. Jadwigi Królowej. Kilka faktów zdawało się potwierdzać to co odczytaliśmy jako znak. Przynależność do mafijnego układu, profesura za zasługi okrągłostołowe bez żadnych znaczących naukowych osiągnięć. W tym mafijnym środowisku kupczono wtedy wszystkim, dlaczegóżby nie profesorskimi tytułami. Od czasu tej prezydentury nastały dla QJF ciężkie czasy. Pierwszym sygnałem potwierdzającym znak incydentu przy urnie wyborczej to brak podziękowania za gratulacje i piękną książkę „Queen Jadwiga” wysłaną z okazji wygrania wyborów. Następnym było nie przyjęcie honorowego patronatu nad obchodami 10 rocznicy kanonizacji. Ku naszemu ogromnemu zdziwieniu odpowiedź odmowną otrzymaliśmy w bardzo wyszukanej formie z wielce ozdobnym ornamentem. Niestety słowa były lapidarnym stwierdzeniem faktu bez jakichkolwiek dodatków frazeologii patriotycznej. Po naszym liście wysłanym do prezydenta Kaczyńskiego gdzie wykazaliśmy ogromne zaskoczenie chęcią poświęcenia polskiej armii w obronie Izraela zaczął się dla QJF bardzo trudny okres.

Bardzo nas dzisiaj dziwi tak ogromne przecenianie zasług prezydenta Kaczyńskiego zwłaszcza w świetle jego polityki przydające ogromne przywileje i utwierdzanie bardzo niekorzystnego dla Polski rasowego kategoryzowania obywateli państwa polskiego na obywateli polskich i Żydów polskich. Innym bardzo niekorzystnym posunięciem prezydenta Kaczyńskiego, co podkreśla m. innymi gen. J. Grudniewski było reaktywowanie w Warszawie loży masońskiej „Synów Przymierza”. Jak pisze gen. Grudniewski „Masoneria przejęła już władzę centralną, jeżeli zejdzie do poziomu władzy samorządowej, ...., Polska nigdy nie odzyska suwerenności a wiara katolicka zostanie wykorzeniona z Narodu”. Pisząc o katastrofie lotniczej, ak trudno jest z czystym sumieniem dać wiarę temu, że Prezydent nie popełnił poważnego błędu zabierając na pokład samolotu tak wielu przedstawicieli Rządu Polskiego, nie zapewniając przy tym dostatecznej ochrony. Ten zupełnie niezrozumiały dla nas, przechodzących katorgę australijskiego Katynia, akt irracjonalnego rozdmuchiwania sprawy katyńskiej to rezultacie nie tylko pogrzebanie sprawy Katynia, ośmieszenie Polski na arenie międzynarodowej ale też bardzo niekorzystne zniweczenie poprawienia stosunków polsko-rosyjskich. Bardzo więc trudno zrozumieć tak ogromne uwielbienie szczególnie ze strony kościelnych ośrodków propagandowych dla prezydenta, który reaktywuje organizację walnie przyczyniającą się do wykorzenienia wiary katolickiej z Narodu, broni Izraela do ostatniej kropli krwi i lekkomyślnie naraża życie tych którzy stoją u steru Państwa Polskiego. I tutaj dochodzimy do sprawy katedry wawelskiej. Nie możemy pozwolić na upolitycznianie takich miejsc jak katedra wawelska i wykorzystywania ich dla osiągania doraźnych korzyści politycznych. Tworzenie precedensu pochówku pary prezydenckiej w katedrze wawelskiej bardzo niekorzystnie wpływa postrzeganie katedry jako miejsca kultu religijnego i może wpłynąć na upolitycznienie miejsc świętych dla naszego narodu. Przecież na tej samej zasadzie zwolennicy gen. Jaruzelskiego mogą zapragnąć tworzenia mauzoleum swojego prezydenta w tej katedrze, i będzie to w jakiejś mierze uzasadnione.

Skutki tego upolitycznienia już odczuwamy kiedy to nagle zupew łnie niepodziewanie proboszcz katedry Sochacki, nie konsultując swej decyzji z przełożonymi ogłasza się szefem komitetu, dobiera sobie wiernych poddanych i tworzy z katedry ambonę reklamową dla wiecznego prezydenta Krakowa p. Majchrowskiego nazywając zaszczytem (dla kogo?) podporządkowanie się polityce p. Majchrowskiego  po przyjęciu przez niego honorowego członkowstwa zjazdu rodziny szkół Jadwigowych z okazji 20 rocznicy kanonizacji w tejże katedrze. Nie wystarczy już zarząd rodziny szkół i instytucje towarzyszące. Infantylizowanie  obchodów święta św. Jadwigi Królowej to bardzo jaskrawo widoczny element politycznej aktywności niektórych osób mafijnego okrągłostołowego układu zmierzającej do wykorzystywania katedry wawelskiej, podobnie jak klasztoru częstochowskiego, do politycznych celów. O tej decyzji powołania komitetu nikt nas nie poinformował mimo, że od czasu 10 tej rocznicy kanonizacji powołany komitet organizacyjny obchodów rocznic kanonizacyjnych kontynuuje swoją działalność. Celem powołanego komitetu organizacyjnego  było i jest koordynacja działań rożnych podmiotów pragnących w jakiejś formie uczcić świętego Polskiego Króla, jak też inicjowanie różnych form obchodów poprzez rozsyłanie przesłań informujących o obchodzonej rocznicy. Komitet nie dysponuje żadnymi funduszami na ten cel i nie posiada żadnego dostępu do mediów poza Internetem jak też nie organizuje żadnych uroczystości w katedrze cz też innych kościołach pozostawiając to tym którzy mają obowiązek to robić. Plonem naszej działalności jest to że rocznice kanonizacji obchodzone są w wielu ośrodkach nie tylko polonijnych na świecie ale też to, że informacja o obchodzeniu tych rocznic dociera do wielu środowisk tak nauki jak też polityki na całym świecie. Z okazji zbliżającej się 25 rocznicy kanonizacji św. Jadwigi Królowej już rozpoczynamy przygotowania. Niestety nie ujawnimy naszych planów przedwcześnie w obawie przed przechwytywaniem naszych propozycji i podobnie jak to było dotychczas, bądź realizowanie ich pod innym szyldem bądź też uniemożliwianie ich realizację. Komitet proboszcza Sochackiego, jak to wynika z przedstawionego programu miał za zadanie dezorganizować i dezinformować o prowadzonych przygotowaniach do obchodów 20 rocznicy kanonizacji jak też uniemożliwić wiernym obchodzenie tego święta w katedrze wawelskiej. Od wielu już lat przybywający na uroczystości święta św. Jadwigi Królowej uskarżają się na uniemożliwiania świętowania w katedrze wawelskiej. Wielokrotnie wierni zwracali się do nas z prośbą o interwencję gdyż nie zostali wpuszczeni do katedry na Mszę św. w godzinach rannych. Nasze wyjaśnienia że jest to Msza św. dla młodzieży z Rodziny szkół Jadwigowych nie trafiają do wiernych, którzy słusznie domagają się dodatkowej Mszy św. w dniu święta św. Jadwigi Królowej w godzinach przedpołudniowych, zwłaszcza wiedząc o tym,  że wielu księży to stali mieszkańcy wawelskiego wzgórza, a proboszcz miast myśleć o sprawowaniu Mszy św. ugania się z dziećmi bądź po Łagiewnikach bądź też po innych miejscach Krakowa. Jeżeli proboszcz Sochacki tak bardzo zaangażowany jest w sprawy szkolno-polityczne to dlaczego nie zwolni miejsca w katedrze dla księdza proboszcza zatroskanego sprawami odprawiania Mszy św. w katedrze wawelskiej czy też odpowiednią oprawą tejże Mszy św. Wielokrotnie będąc w katedrze wawelskiej ze zdumieniem spostrzegamy ogromne zaniedbania co wiąże się z bardzo niską frekwencją na Mszy św. w godzinach wieczornych jak też bylejakość sprawowania obrzędów liturgicznych. No cóż jaki proboszcz tacy i wierni. Ale czy musimy się na to zgadzać. Przecież przełożeni proboszcza Sochackiego bardzo dobrze zdają sobie sprawę z tych programowych zaniedbań. QJF w znacznym stopniu wpłynęła na to że katedra wawelska zaczyna powoli odzyskiwać należne jej miejsce i że wnętrze katedry coraz bardziej przypomina wnętrze królewskiej katedry a nie wnętrze wiejskiego kościółka u stóp tej czy innej wielkiej góry, zdobnego polnymi kwiatami i popadającego w ruinę. Dlatego to w tym roku postanowiono usunąć QJF z grona żyjących, semicko-masoński chwyt, przez usuwanie jakichkolwiek śladów obecności QJF. Efekt był raczej przeciwny jako, że nawet maluchy rozglądały się z niecierpliwością wypatrując sławnego i owianego legendą, niezłomnego profesora dyrektora z Australii. Nie bacząc na ogromną krzywdę wyrządzaną dzieciom i młodzieży zrobiono wszystko aby uniemożliwić im spotkanie z tym niezwykłym człowiekiem jak też z żoną profesora, przemiłą panią Magdaleną. Oto do czego może prowadzić podłość i wysługiwanie się politycznym protektorom. Bardzo duże zasługi w tym względzie ma p. Rylska zbyt długo zawłaszczająca tytuł przewodniczącej rodziny szkół. Nie jest to bez przyczyny jako, że owa pani uracza szkoły Jadwigowe wyrobami swojego męża, który to wtrynia szkołom serduszka, coś na wzór serduszka Owsiaka,  o ile nam wiadomo czerpiąc z tego materialne korzyści. Być może nie warto przytaczać podłych posunięć duetu Rylska-Sochacki ale sprawa ta ma dużo głębsze podłoże więc kilka słów na ten temat. Od wielu już lat obserwujemy próby przechwytywania naszych inicjatyw i sprzedawania ich pod innym szyldem szczególnie przez środowiska wiadomego pochodzenia w Australii i także w Polsce. Spotkania w Krakowie, zjazdy dyrektorów, różyczki składne na ołtarzu, konkursy i wiele innych to inicjatywy QJF realizowane przez rodzinę szkół. W ostatnich latach po seriach bandyckich napadów w Australii inspirowanych z Polski, zauważamy powolne eliminowanie QJF, zbieżność zapewne przypadkowa. Po przyjeździe do Polski zdaliśmy sobie sprawę z bardzo brutalnych prób usuwania QJF z krainy żyjących. Nie mieliśmy żadnych złudzeń co do poczynań proboszcza Sochackiego i kilu osób z zarządu rodziny. Uprzedzając w pewnym sensie to co mogło się wydarzyć wysłaliśmy e-mail do p. Rylskiej z propozycją o sfamilowanie konkursu perełki i o ponoszenie kosztów wykonania perełek statuetek, przez bądź co bądź członków life members QJF, i o wycenę wykonania takiej statuetki przez męża p. Rylskiej. Ku naszemu, jednakże nie całkowitemu zaskoczeniu, p. Rylska nie przekazała naszej prośby na zebraniu i oświadczyła krótko, że jej mąż zwinął biznes. Jednakże na ponowną prośbę o wycenę wykonania takiej perełki -statuetki zareagowała dość opryskliwie, twierdząc, że mąż nie może się tego podjąć. Od tego czasu przestała odpowiadać na nasze e-maile dotyczące organizacji obchodów kierowane do wszystkich członków zarządu. Mimo takiego zachowania p. Rylskiej nie przypuszczaliśmy, że posuną się tak daleko. W tym czasie pochłonięci byliśmy organizowaniem obchodów w wielu środowiskach i przy okazji udało nam się uzyskać kilka niespodzianek dla młodzieży ze szkół Jadwigowych takich jak specjalna oferta dla uczniów z muzeum UJ i wiele innych. Wysłaliśmy e-mail do członków zarządu i p. Rylskiej z propozycjami dla uczniów, które udało nam się pozyskać. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Po telefonicznej rozmowie z p. Rylską zdaliśmy sobie sprawę z tego, że bardzo rozmyślnie działa ona tak aby wyrządzić dużą szkodę QJF. W tym czasie nie mieliśmy żadnej informacji o poczynaniach proboszcza Sochackiego i p. Rylskiej. W chwili gdy p. Grzankowska ogłosiła, jak co roku, konkurs perełki-statuetki zleciliśmy wykonanie statuetek w Australii przez jubilera, który wykonuje je co roku. Mimo krótkiego czasu spowodowanego poszukiwaniem jubilera w Polsce uzyskaliśmy potwierdzenie z Australii że statuetki zostaną wykonane i wysłane. W Polsce mimo naszych długich poszukiwań nikt nie podjął się wykonania tego typu zadania szczególnie po wspomnieniu imienia św. Jadwigi Królowej. To wszystko zaczynało być bardzo niepokojące gdyż odnosiliśmy wrażenie, że kryje się za tym jakiś polityczno-dyskryminacyjny podtekst. W chwili gdy p. Grzankowska ogłosiła wyniki konkursu perełki w szkołach i laureata nagrody głównej zaczął się prawdziwy koszmar. Po kontakcie telefonicznym z ks. Sochackim przysłała nam niepokojącą e-mail z której wynikało, że ks. Sochacki zażądał ustalanie wszystkiego z nim. Pojawiła się też wzmianka o jakimś komitecie. Wysłaliśmy e-mail do ks. Sochackiego z prośbą o natychmiastowe wyjaśnienie. To zajście wprowadziło bardzo napiętą sytuację i bardzo niszczyło nasze prace związane z organizowanymi obchodami. Zaczynaliśmy powoli rozumieć bestialski sposób działania ks. Sochackiego i tak jak można się było spodziewać żadnej odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Nagle zupełnie nieoczekiwanie w innych środowiskach zaczynaliśmy odczuwać działanie ks. Sochackiego. Tuż przed 8 czerwca otrzymaliśmy bardzo obraźliwy spam od ks. Sochackiego mający za zadanie bardzo świadome wyrządzenie dużej szkody. W tym spamie ks. Sochacki donosił, że jest on szefem komitetu i że wszystkie sprawy musimy z nim uzgadniać. Wymienił też nazwisko p. Rylskiej i dwie panie, które były w zarządzie rodziny i zaszczycenie komitetu zjazdu szkół honorowym członkostwem przez p. Majchrowskiego, co wykluczało nasz udział w Mszy św. o godz 11-tej jako że w takim szacownym gronie w katedrze my przebywać sobie nie życzymy. Nie omieszkał też opisać jak dużo czasu spędził aby śledzić nasze poczynania i kilka innych których nie warto przytaczać gdyż trzeba bardzo nisko upaść aby posunąć się tak daleko w oszczerczych pomówieniach. Teraz mogliśmy zrozumieć dlaczego to tak nagle wiele spraw zaczynało się komplikować. Przypominało to działanie ks. Słowika w Australii i było tak uderzająco podobne, że potwierdzało to fakt tego,  że przyczyny powstawania szkód które ponosi QJF mają swe źródło w Polsce. Nie trudno się domyślić dlaczego to duet Sochacki-Rylska z taką determinacją starał się nie dopuścić dyrektora QJF i jego żony do spotkania z młodzieżą i nauczycielami szkół Jadwigowych. Nie należy wykluczyć popełnienia przestępstwa przez te osoby, świadomego wyrządzania szkody QJF, organizacji której członkiem honorowym jest kardynał Dziwisz. Jedyna osoba z wielu zaproszonych ze szkół Jadwigowych która była na naszym wykładzie w Collegium Maius zdaje się potwierdzać to przypuszczenie.

Wykład nasz wzbudził bardzo duże zainteresowanie. Otrzymaliśmy potwierdzenia uczestnictwa od prorektorów, wielu profesorów nie tylko UJ, członków stowarzyszenia a także organizacji polonijnych z Londynu, Wiednia jak też dyrektorów szkół. Wykład był dużym przeżyciem dla słuchaczy i po jego zakończeniu padały bardzo miłe uwagi dotyczące tak samego wykładu jak też działalności QJF. Bardzo poruszyła słuchaczy historia powstania QJF, działalność w bardzo wrogim środowisku i osiągane rezultaty. Wiemy że dość duża grupa osób nie mogła dotrzeć na wykład gdyż salka o średniowiecznym wystroju jednakże z najnowszą aparaturą komputerowego wspomagania  jest bardzo pieczołowicie monitorowana i wejście do niej jest bardzo utrudnione. Ci którzy przyszli za wcześnie i nie czekali lub ci którzy się spóźnili nie mogli wejść ze względu na ustalone wymogi bezpieczeństwa. Bardzo przepraszamy za te niezależne od nas utrudnienia. Wykład ten będzie powtórzony zapewne niejednokrotnie ze względu na duże zainteresowanie i już teraz serdecznie zapraszamy. Po wykładzie biegiem do katedry wawelskiej na spotkanie z ukochaną Panią Wawelską. Przychodzimy w ostatniej chwili kiedy już wszystkie miejsca są zajęte i nagle jakaś siła ciągnie nas w kierunku ołtarza. Dostrzegamy dwa wolne miejsca tuż przy ołtarzu,  miejscac obite czerwonym aksamitem, dla honorowych gości. Daje się tu, od chwili naszego przybycia,odczuć obecność naszej ukochanej Patronki i odczuwamy ogromną radość z tego, że Jadwiga chce nas tak uhonorować. Ogromne wzruszenie i radość przeogromna z tak długo oczekiwanej chwili spotkania w ten dzień, dzień święta kogoś nam tak bardzo bliskiego i oczekującego na nasze przybycie. Piękna oprawa muzyczna i porywające kazanie ks. dr. Tracza to wszystko tworzy nastrój, którego żadne słowo oddać nie zdoła. Bardzo budująco na nas działają ostatnie słowa kazania „I co przez te 20 lat zrobiliśmy ze świętością Jadwigi?” Naszą odpowiedzią jest nasza też bez mała 20 letnia  działalność i nasz wykład - dzieło Jadwigowe i inspiracja. Dziękujemy za postawienie tego pytania.

Długo czekałaś, Jadwigo, na ten uroczysty dzień.... Umiłowana przez naród cały. Dzisiaj jakże trudno pojąć te słowa Papieża widząc jak bardzo pamięć o św. Jadwidze jest usuwana z każdego nieomal skrawka naszej rzeczywistości poprzez polityczno-ideologiczne siły mafijnego układu. Na koniec Mszy św. ks. Sochacki nie odmówił sobie przyjemności ranienia naszych uczuć i usuwania QJF w obszar nieistnienia. Po przydługim wstępie przeszedł on do podziękowań wymieniając wszystkich nawet tych zupełnie spoza tematu z pominięciem QJF, jedynej prawdziwej orędowniczki Jadwigowych wartości i Jej dzieła. Nie przeszkadzała mu w tym podłym akcie świadomego uśmiercania żyjących ani nasza obecność jako przedstawicieli QJF ani też fakt że kardynał Dziwisz jest honorowym członkiem QJF ani też fakt że rani uczucia wielu członków QJF będących na tej Mszy św. w katedrze wawelskiej. Czy można się dziwić, że taki proboszcz w krótkim czasie doprowadzi do ruiny nie tylko katedrę wawelską ale też kościół krakowski. Czy upolitycznienie katedry doprowadzi do mumifikowania prezydentów i uczynienia z katedry mauzoleum kremlińskiego? Proboszcz Sochacki w nagrodę za dobre wysługiwanie się zostanie zapewne dyrektorem mauzoleum.

Na koniec gorzka refleksja. Długo czekałaś, Jadwigo, na ten uroczysty dzień.... Umiłowana przez naród cały. Szukaliśmy w Krakowie jakichkolwiek śladów obecności Jadwigi w wielu miejscach gdzie pamięć o Niej powinna być przechowywana. Jeżeli już nie miłość to przynajmniej ludzki odruch obowiązku spłacenia długu wdzięczności i pamięć. Wiele dróg przemierzyliśmy i wiele krętych korytarzy i wszędzie pustka niepamięci, wrogość i zaskoczenie prostym pytaniem. Dlaczego? Na pytanie czy jest jakieś odgórne zarządzenie utrzymywania tego stanu rzeczy otrzymaliśmy odpowiedź, że tego nie można wyjawić. No cóż my po tak wielu przejściach w Australii i po doświadczeniach z duetem Sochacki-Rylska mamy swój pogląd na tę sprawę. I na koniec. Przechodząc obok kościoła św. Anny zauważyliśmy duży plakat informujący o 20 rocznicy spotkania studentów z Papieżem w dniu 8 czerwca o Mszy św. odprawianej przez kardynała Dziwisza. Ani słowa o św. Jadwidze Królowej mimo że wcześniej rozmawialiśmy z prof. Panusiem w sprawie obchodów 20 rocznicy kanonizacji. Nasze zaproszenie na wykład Profesora pozostało bez odpowiedzi. Na jakim świecie my żyjemy. Długo czekałaś, Jadwigo, na ten uroczysty dzień.... Umiłowana przez naród cały...

 

  

 

 

 

 

 

Copyright the Queen Jadwiga Foundati 

Adres:

The Queen Jadwiga Foundation

P.O. Box 654, Toorak, VIC 3142

Australia