W związku ze zbliżającą się rocznicą koronacji Jadwigi na Króla Polski, zaniepokojeni pogarszającym się stanem prowadzonych badań naukowych w Polsce, wysłaliśmy list otwarty do Pana Premiera Morawieckiego i Pana Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego Gowina. Zdając sobie sprawę że obecna ekipa rządząca nie podejmie żadnych działań w celu zatrzymania procesu degradacji badań naukowych i wyniszczania twórczego potencjału Polski, upatrujemy rozwiązanie tego problemu jako główne zadanie rodzącego się Ruchu Narodowego. W naszym odczuciu jest to najważniejszy problem, który zadecyduje o naszym być albo nie być. Musimy zrozumieć także to że nie zatrzymamy w Polsce nikogo siłą kiedy Polska będzie rujnowana i będzie cząstką już nie tylko trzeciego ale czwartego świata.

  

List otwarty do Pana Premiera – rocznica koronacji Jadwigi na Króla Polski

 

Szanowny Panie Premierze,

Zbliża się rocznica koronacji Jadwigi na Króla Polski. Św. Jadwiga Królowa to patron ludzi nauki i darczyni Akademii Krakowskiej. Jako polscy naukowcy jesteśmy zobowiązani do pamiętania o Tej, dzięki której nie tylko w Krakowie ale też w Królestwie Polskim nauka mogła się rozwijać. Niepokoi nas naukowców polskich zmuszonych do przebywania poza granicami kraju sytuacja jaka istnieje obecnie w polskiej nauce. Bardzo wielu polskich naukowców nadal zmuszonych jest wyjeżdżać z Polski gdyż w Polsce środowisko „naukowe” jest bardzo nie sprzyjające prowadzeniu nowych i oryginalnych badań na wysokim światowym poziomie. Ta sytuacja nie wynika tylko ze sposobu finansowania ale jest w dużej mierze efektem polityki partii rządzących zmierzających do tego aby z Polski uczynić kraj o bardzo niskim poziomie twórczego potencjału. Szczególnie Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego kierowane przez ostatnich ministrów bardzo świadomie szkodzących nauce polskiej wnosi ogromny wkład w wyniszczanie potencjału twórczego. Bardzo potrzebna reforma wymiaru sprawiedliwości w Polsce i reakcja wrogich Polsce centrów ideologicznych UE ukazuje jak bardzo planowa jest polityka pewnych ponadnarodowych organizacji spod znaku „Invisible” mająca za zadanie doprowadzenie instytucji naukowych w Polsce, i co za tym idzie, polskiej gospodarki, do zupełnej ruiny. Bardzo dobrze zdajemy sobie sprawę ze znaczenia reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce, jednakże w naszym odczuciu, reforma systemu prowadzenia badań naukowych i systemu kształcenia na polskich uniwersytetach jest o wiele bardziej potrzebna i uzasadniona, gdyż jest ona warunkiem koniecznym tego, aby w Polsce nastąpiła jakakolwiek rzeczywista poprawa sytuacji związanej z narastającą falą masowych wypędzeń z Polski najbardziej twórczych jednostek, w tym szczególnie Polaków Słowian Katolików.

Zatrważające są tworzone w Polsce stereotypy ukazujące sukcesy polskich naukowców zmuszanych do wyjazdu z kraju po to tylko aby wnosili oni wkład w rozwój nauki amerykańskiej czy też któregoś z krajów trzeciego świata, przy jednoczesnym prowadzeniu polityki, szczególnie przez środowisko uniwersyteckie w Polsce, wspieranej przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, mającej za zadanie  uniemożliwienie powrotu wypędzonym. Niekiedy dochodzi do paradoksalnej sytuacji kiedy my, polscy naukowcy, wypędzeni z kraju, nie chcąc sprzedawać naszej  myśli za granicą zmuszeni jesteśmy w potwornych warunkach, bez żadnego wynagrodzenia, pracować naukowo po to tylko aby nasze naukowe osiągnięcia były własnością polskiej instytucji. Nie musimy dodawać, że w Polsce środowisko naukowe spod znaku tej czy innej ponadnarodowej organizacji i Ministerstwo Nauki robi wszystko aby tego typu przykłady piętnować i eliminować. Jednym z pięknych przykładów tego typu instytucji jest St. Queen Jadwiga Research Institute of Understanding założony przez prof. Zbigniewa Lesia i jego żonę Magdalenę w dalekiej Australii. Ten jedyny w swoim rodzaju pomnik budowany z materii myślowej, sławiący imię wielkiego polskiego Króla, św. Jadwigi Królowej, wznoszony z takim trudem na australijskiej ziemi, w tak wrogim środowisku ludzi przybyłych z Polski, przysparzający Polsce prestiżu i chwały nie tylko w środowisku nauki światowej, jest w Polsce niszczony z ogromną premedytacją przez wrogie Polsce pozostałości komunistycznego reżimu i ponadnarodowych organizacji, tak liczne w środowisku naukowym w Polsce. W oparciu o badania nad rozumieniem prowadzone w naszym instytucie SQJRIU przedstawiamy bardzo krótką ocenę istniejącej, bardzo niebezpiecznej dla Polski, sytuacji związanej z bardzo świadomym brakiem oczyszczenia środowisk twórczych, w tym szczególnie środowiska naukowego, tak uniwersyteckiego jak też istniejących w Polsce, tak licznych, instytutów badawczych takich jak PAN czy też instytucji, takich jak PAU w Krakowie, mających wspierać prowadzenie nowych i oryginalnych badań naukowych na światowym poziomie. Ta sytuacja jest spowodowana w ogromnej mierze polityką rządu w tym w szczególności polityką Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego i w ogromnej  mierze jest zasługą poszczególnych ministrów.

O katastrofalnej sytuacji w Polsce związanej z bardzo świadomie prowadzoną polityką wyniszczania potencjału twórczego w Polsce świadczy ranking polskich uniwersytetów i instytucji naukowych, który stawia nasz kraj w rzędzie krajów trzeciego świata. Warto też mieć na uwadze bardzo świadome ignorowanie naszych ostrzeżeń związanych z zupełnym upadkiem prestiżu tak Polski jak też polskich instytucji naukowych po bardzo brutalnym akcie nie uznawania stopni naukowych najlepszych polskich uniwersytetów przez rząd australijski. W tym czasie nie prowadzono jeszcze żadnych rankingów a reakcja tak polskich prezydentów, ministrów odpowiedzialnych za chronienie polskich instytucji i obywateli polskich przed aktami barbarzyńskich i rasistowskich w swej wymowie poczynań krajów takich jak Australia, była dla nas szokująca, gdyż potwierdzała zasadność tego typu posunięć. Podobnie zachowywali się rektorzy niektórych polskich uniwersytetów wykorzystując zaistniałą sytuację do wysyłania absolwentów uczelni takich jak AGH na „szkolenie” ideologiczne  do zachodnich, niekiedy podrzędnych uniwersytetów. Już tylko te przykłady ukazują metodę i bardzo świadomą politykę wyniszczania potencjału twórczego Polski, bazując na wytwarzaniu bardzo niebezpiecznego mechanizmu kompleksów niższości w społeczeństwie polskim połączonego z wytwarzaniem przekonania o niższości rasowej Polaków Słowian Katolików. Zwracano nam na ten aspekt uwagę w czasie prowadzenia badań naukowych na Melbourne University, szczególnie w środowisku psychologów z Oksfordu. W oparciu o nasze badania nad rozumieniem jak też pobieżne, jak na razie, badania dotyczące prowadzonej w Polsce, w środowisku profesorów polskich odpowiedzialnych za stan dewastacji środowiska naukowego w Polsce, swoistej akcji wyniszczania twórczych jednostek, widać potwierdzenie tezy o bardzo planowym wyniszczaniu tak potencjału twórczego jak też społeczeństwa polskiego w oparciu o ten mechanizm.

Przejdźmy teraz krótko do podania kilku przyczyn utrzymywania się tego stanu rzeczy związanego z bardzo celowo prowadzoną polityką wyniszczania.

W Polsce tytuł profesora otrzymuje się poprzez akt podpisania przez prezydenta Polski odpowiedniego dokumentu. Fakt ten, nadawania tego tytułu przez najwyższy organ państwowy, wyklucza jakąkolwiek swawolę uniwersytecką tak rektora jak też senatu uczelni którego członkami są profesorowie z tytułami nadanym przez ten urząd państwowy. Generalizując ten stan rzeczy możemy to ująć w sposób pozytywistyczny jako formułę, państwo nadając tytuł wyklucza tym samym samowolę, przemycaną pod osłoną hasła wolności, i stawia wymagania lojalności i znacznego podporządkowania się polityce państwa. Nikt w Polsce nikogo nie zmusza do przyjmowania belwederskiej profesury, jednakże ci którzy to robią, świadomie podporządkowują się zasadzie lojalności i innym tym, które wypływają z tego upaństwowienia naukowych badań. Nie może być więc tak, że profesor, z pełną świadomością konsekwencji płynących z przyjęcia nominacji profesorskiej, występuje przeciwko państwu i, co tragiczniejsze, narodowi polskiemu dopuszczając się aktów zdrady, rozpowszechniania oszczerstw i świadomego szkodzenia interesom Polski. W kontekście tego typu postaw, Prezydent Polski ma obowiązek upewnić się, że kandydaci do nominacji profesorskich to osoby lojalne w stosunku do Polski, polskiej katolickiej tradycji i polskiego narodu, jak też o tym, że osoby te nie będą wykorzystywać swych profesorskich nadań do szkodzenia interesom Polski, szczególnie na arenie międzynarodowej, co ostatnio zdarza się coraz częściej. Bardzo ważny jest też etyczny wymiar nadawanej profesury, gdyż to co obserwujemy wszyscy rodzi ogromne obawy co do poziomu etycznego środowiska profesorów belwederskich w Polsce. Trudno tutaj wdawać się w głębsze rozważania tego problemu gdyż jest to obowiązek organów ścigania i, miejmy nadzieję oczyszczonego w niewielkim stopniu, wymiaru sprawiedliwości. Bezkarność tego środowiska zdaje się być dużo bardziej niepokojąca aniżeli ludzi stanu sędziowskiego. Konkludując ten wątek, warto podkreślić fakt, że nieprawidłowości zaczynają się już w trakcie podpisywania nominacji  profesorskich w Belwederze.

Kolejna sprawa, to sprawa obowiązków profesorów belwederskich i ich nagminnego lekceważenia. Profesor, który stara  się o profesurę belwederską, to nie jakiś tam młody kierujący się emocjonalnym impulsem, żądny sławy, gwiazdor estradowy, ale w pełni ukształtowana osobowość twórcza. Przynajmniej tak być powinno. Przyjmując profesurę belwederską zobowiązuje się on do prowadzenia badań naukowych w służbie narodu i państwa. Tak więc nie tyle zaszczyty i sława ale wzięcie na siebie obowiązku prowadzenia badań naukowych na najwyższym światowym poziomie i wynikających z tego konsekwencji stanowi o istocie nadawania tytułu profesora belwederskiego. Jest więc rzeczą nie do pomyślenia aby po otrzymaniu nominacji profesorskiej dany profesor sprzeniewierzył się temu co wiąże się z przyjęciem obowiązku prowadzenia badań naukowych i zajmował się jakąkolwiek inną działalnością, w tym szczególnie parapolityczną, przyjmując obowiązki posła, senatora, prezydenta miasta, lub dyrektora jakiejś nienaukowej instytucji. Jest to bardzo świadoma działalność  przeciwko państwu i narodowi polskiemu polegająca na wyłudzaniu przywilejów płynących z przyznanego przez prezydenta tytułu profesora belwederskiego. Wiąże się to też z bardzo świadomym blokowaniem etatów uniwersyteckich czy też PAN-owskich, bardzo świadomym niszczeniem atmosfery twórczej pracy i osiągania znaczących wyników w nauce światowej, pozbywaniem się w brutalny sposób konkurencji kolegów pracujących w tym samym zespole badawczym czy katedrze uniwersyteckiej i potworną demoralizacją kadry naukowej. W sytuacji tak poważnych wynaturzeń belwederskiej profesury należy wypracować zasady pozbawiania tytułu profesora i pociągnięcia do odpowiedzialności tych, którzy bardzo świadomie wyłudzają tytuły profesorskie, jak też określić sposób ujawniania i postępowania w przypadkach nadawania profesur tym, którzy nie wykazują żadnego zainteresowania prowadzeniem badań naukowych lub też nagradzani są tym tytułem za partyjno-ideologiczną służbę. Z tym problemem wiąże się też problem zawłaszczania dużej ilości etatów naukowych bardzo świadomie eliminując twórcze jednostki, przy czym etaty te to większości fikcyjność nie tylko prowadzonych badań ale też prowadzenia jakichkolwiek prac.

Kolejna sprawa to sprawa zakupu sprzętu, niekiedy bardzo drogiego, beż żadnego racjonalnego uzasadnienia potrzeby prowadzenia w Polsce badań nie rokujących przecież żadnych nadziei otrzymania wyników na odpowiednim poziomie nauki światowej. Jest to szerszy problem związany ze świadomie w Polsce prowadzoną polityką wyniszczania potencjału twórczego. W Polsce przy bardzo niskich nakładach na prowadzenie badań naukowych, bardzo ważnym elementem polityki finansowania badań jest zespół priorytetów, czyli wybranie tych dziedzin i gałęzi nauki, które w Polsce powinny być rozwijane gdyż rokują nadzieję uzyskiwania wyników na poziomie światowym. W szczególności powinny to być wszystkie teoretyczne kierunki badań takie jak matematyka czy fizyka teoretyczna a przede wszystkim informatyka (computer science) czy robotyka. To, jak to jest realizowane w praktyce, o czym można się łatwo przekonać wchodząc na strony internetowe polskich uniwersytetów, w tym co najdziwniejsze Uniwersytetu Jagiellońskiego, wprawia w osłupienie. Wskazuje to na bardzo świadomie prowadzoną działalność zmierzającą do sabotowania już nie tylko prowadzonych badań ale gospodarczego zaplecza twórczej kadry naukowo-technicznej. Bardzo niebezpieczne zdają się też mity, związane z tym tematem, wytwarzane szczególnie w środowiskach uczelni technicznych, takich jak AGH, jakoby absolwenci tych uczelni stanowili trzon programistyczny krzemowej doliny USA. Chyba nie trzeba komentować tego komu i w jakim celu zależy na kolportowaniu tego mitu. Nie trudno przecież zauważyć, że na uczelniach takich jak AGH, dominuje górniczo-geologiczny sposób manipulacji obnażający kompleks bardzo niskiego stanu technicznego urządzeń i nastawienie na zastępowaniu robotów pozyskiwanych za bardzo duże pieniądze siłą mięśni polskiego robotnika. W środowisku naukowym paleontologów, nastawionych na odgrzebywaniu skamieliny z paleozoiku, posługujących się narzędziami z kredy lub kambru, trudno jest nawet wspominać o rozwijaniu nowej przyszłościowej dziedziny badawczej jaką jest machine understanding. Wiąże się z tym nie tylko zupełny brak zainteresowania pozyskiwaniem bardzo twórczych jednostek i bardzo szybkiego naukowego awansu, ale przede wszystkim, bardzo wroga postawa kadry profesorskiej i bardzo brutalne eliminowanie, wypędzanie z kraju i uniemożliwianie prowadzenia badań, w tym szczególnie tych oryginalnych na bardzo wysokim światowym poziomie.

Najważniejszą jednakże sprawą jest ocena i poziom prowadzonych badań naukowych w Polsce. Mimo, że ocena rezultatów prowadzonych badań jest stosunkowo łatwa, o czym świadczą różnego rodzaju rankingi, w Polsce, gdzie prowadzona jest bardzo świadoma polityka wyniszczania twórczego potencjału, ocena prowadzonej naukowej działalności jest bardzo upartyjniona i zideologizowana. I znowu wystarczy tylko pobieżny przegląd biogramów profesorów belwederskich polskich instytucji naukowych aby przekonać się o tym, że tytuł profesora belwederskiego, w wielu przypadkach, uzyskuje się za fikcyjne osiągnięcia w każdej innej dziedzinie tylko nie naukowej, przynależność do pewnych ponadnarodowych organizacji i służbę w określonych formacjach politycznych. Wielokrotnie ponawialiśmy prośby do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego o zaprzestanie dzikiej dyskryminacji i wprowadzenia obowiązku bardzo jasnej prezentacji dorobku naukowego profesorów belwederskich, w jakimś jednolitym formacie, na stronach internetowych instytucji, w których dany profesor jest zatrudniony z wyszczególnieniem środków rządowych, które otrzymuje on na prowadzenie badań naukowych. Pozwoli to na bardzo szybką ocenę przykładów świadomego marnotrawstwa środków i świadome niszczenie polskiego środowiska naukowego. W obecnej sytuacji w Polsce, związanej z wypędzaniem z kraju najbardziej twórczych jednostek jak również z bardzo brutalnym uniemożliwianiem powrotu do ojczyzny tym wypędzonych, którzy legitymują się bardzo znaczącym dorobkiem naukowym, jest to ogromnie nabrzmiały problem. Wiąże się to też z ogromną dyskryminacją w środowisku naukowym w Polsce, nas Polaków Słowian Katolików, którzy prześladowani są za swe uporczywe przywiązanie do polskiej katolickiej narodowej tradycji i swych słowiańskich korzeni. Profesor belwederski nie posiadający prawie żadnego dorobku naukowego lub też nie prowadzący żadnych nowych oryginalnych badań naukowych stanowi ogromne zagrożenie dla środowiska naukowego danej uczelni czy instytutu naukowego. To właśnie tego typu ludzie, impotenci intelektualno-twórczy, zawistni przy tym o każde, znikome nawet naukowe osiągnięcie są w stanie wyniszczyć to wszystko co wiąże się z prowadzeniem twórczej pracy, wprowadzając przy tym atmosferę terroru psychicznego po to aby jakakolwiek praca twórcza stała się niemożliwa. Przyznawana dożywotnio profesura belwederska powoduje to, że tego typu zdemoralizowany osobnik z tytułem profesora belwederskiego czuje się zupełnie bezkarny w swym niszczącym działaniu i co najbardziej niebezpieczne, zupełnie nie do ruszenia z zajmowanej pozycji. Ponieważ profesura belwederska nadawana jest przez państwowy polityczny organ, tego typu profesor staje się elementem wyniszczającej polityki partii rządzących. Nie należy wykluczyć więc bardzo świadomego używania tego typu politycznego instrumentu do bardzo planowo  przeprowadzanej akcji niszczenia twórczego potencjału Polski. Tłumaczy to też to dlaczego, tak rektorzy polskich uczelni, senaty jak też profesorowie belwederscy w Polsce nie są, nie tylko zainteresowani prowadzeniem nowych oryginalnych badań, ale w ogromnej większości, niekiedy bardzo jawnie tego rodzaju badania sabotują. Wynikiem tego jest tak bardzo nasz naród poniżający ranking polskich uczelni i instytutów naukowych i zwiększająca się liczba wypędzonych i wyniszczanych twórczych jednostek. Jest to także przekonywująca dowód na to, że rządzące  partie polityczne i pewne ponadnarodowe organizacje używają elementu profesury belwederskiej jako czynnika politycznego wyniszczania potencjału twórczego Polski. Badania naukowe, wbrew temu co utrzymuje obiegowa opinia formowana przez wrogie polskiej tradycji katolickiej i polskiemu narodowi polskojęzyczne media, obecnie w XXI wieku stanowią nie tylko o dobrobycie ale też prestiżu i kondycji narodu. Dzisiaj, w wieku informatyki, u progu roboto-rewolucji, rozwój badań naukowych w dziedzinach takich jak informatyka czy zapoczątkowanej w naszym instytucie nowej dziedzinie badań, machine understanding zogniskowanej na budowie rozumiejąco-myślących maszyn, staje się problemem być albo nie być dla naszego państwa i narodu i rugowanie tych dziedzin z polskiej rzeczywistości badawczo rozwojowej to bardzo świadome dążenie do unicestwiania bytu narodowego i państwowego. Wystarczy spojrzeć na polski pejzaż gdzie brak jest zupełnie jakichkolwiek śladów działalności podmiotów gospodarczych wykorzystujących polską myśl techniczną. Nie jest też przypadkiem to, że ogromne fundusze z UE przeznacza się w Polsce na tworzenie najbardziej prymitywnych miejsc pracy związanych z budową dróg donikąd i prymitywnej budowlanej fuszerki. Najlepszym przykładem tego są osiągnięcia wojewody małopolskiego, z Krakowem z którego wywodzi się tak obecny prezydent jak też minister nauki czy minister rozwoju, gdzie na pierwszym planie znajdują się: hodowla płotek i karasi czy też  knajpa „Zalipianki”. Niestety, tak stymulująco działają na siebie uczelnie Krakowa i władze samorządowe. W tym ogromie zniszczenia nie można też nie wspomnieć o instytucjach społecznych powoływanych do inspirowania, wspomagania i finansowania polskich oryginalnych, nowych, na wysokim światowym poziomie prowadzonych badań naukowych. PAU w Krakowie jest jedną ze znaczniejszych tego typu instytucji w Polsce. Niestety to co dzisiaj prezentuje tego typu instytucja, nastawiona w głównej mierze na tworzenie pogadanek na temat osiągnięć nauki amerykańskiej a przy tym posiadająca bardzo skuteczną perswazyjną moc zniechęcającą do prowadzenia jakichkolwiek badań naukowych w Polsce, zawiadywana przez profesorów z ponadnarodowych organizacji ‘Invisible’, nie pozwala mieć nadziei na jakąkolwiek zmianę.

W związku z katastrofalnym stanem związanym z wyniszczaniem polskiego potencjału twórczego jako członkowie rodzącego się Ruchu Narodowego, zwracamy się z propozycją podjęcia stosownych kroków zmierzających do zaprzestania dalszej degradacji środowiska naukowego w Polsce i tym samym uchronienia Polski przed zgubnymi skutkami sprowadzania Polski do rangi krajów trzeciego świata i w konsekwencji do utraty niepodległości.

Proponujemy aby bardzo jasno określić zasady przyznawania profesorskich tytułów uwzględniając w pierwszej kolejności nowość i oryginalność prowadzonych badań, ocenę tych badań w stosunku do poziomu nauki światowej, znaczący własny dorobek naukowy, w tym pozycje książkowe, bardzo jasny stosunek kandydata do polskiej narodowej tradycji opartej na wartościach kościoła katolickiego, a przy tym ujawnienie przynależności do ponadnarodowych organizacji typu ‘Invisible’, i bardzo jasnej deklaracji poświęcenia się prowadzeniu badań naukowych w Polsce.

Ustanowić zasady postępowania karno-dyscyplinarnego dla tych profesorów, którzy w sposób rażący łamią zasady związane z przyjęciem na siebie obowiązku godnego reprezentowania tytułu profesora belwederskiego, z możliwością pozbawienia tego tytułu.

Zaprzestać dyskryminacji tak na polskich uniwersytetach jak też instytutach naukowych, w tym przywrócenia do pracy na uniwersytecie wypędzonym z Polski.

Stworzyć warunki finasowania na równoprawnych zasadach dla niezależnych instytutów badawczych, które prowadzą bardzo znaczące badania naukowe.

Zaprzestać dyskryminacji i wyniszczania St. Queen Jadwiga Institute of Understanding w tym dofinansowania tak bazy lokalowej, zaprzestania zmuszania do niewolniczej pracy przez przyznanie środków na wynagrodzenie za pracę jak też na niezbędne materiały do prowadzenia badań.

Przyznać odszkodowania za poniesione straty spowodowane z dyskryminacją, uniemożliwianiem prowadzenia pracy naukowej w Polsce, wypędzeniem z kraju, uniemożliwianiem powrotu do kraju i niewolniczą pracę w Polsce po  powrocie do kraju, w tym umożliwienie pociągnięcia do odpowiedzialności tych, którzy byli przyczyną powstania tych szkód.

Sprawy politycznych nadużyć mających za zadanie wyniszczanie twórczego potencjału Polski będą tematem szczegółowego opracowania rodzącego się Ruchu Narodowego.

Z poważaniem,

Prof. Zbigniew Leś

Dyrektor, St. Queen Jadwiga Research Institute of Understanding

 

 

 

 

 

 

Copyright the Queen Jadwiga Foundation

Adres:

The Queen Jadwiga Foundation

P.O. Box 654, Toorak, VIC 3142

Australia