Znaczeniowy surrealizm

Kosz z różami od QJF na święto św. Jadwigi Królowej, 8 czerwca 2019

Ideologie budowane w oparciu o formułowane przez naukowych proroków faktograficzne spekulacje naukowym materiałem, i co warte jest zaznaczenia, wcale nie mającym pokrycia w strukturze świata jako ontycznego ekwiwalentu bytowego istnienia jakiejkolwiek substancji, stają się tym bardziej niebezpieczne gdy przedzałożeniowe dogmatyczne pewniki przyjmowane z wiarą fanatyków propagandowej manipulacji są skrzętnie skrywane za parawanem naukowego światopoglądu lub im podobnych niedorzeczności. W świetle naszych  badań nad rozumieniem bardzo wyraźnie da się oddzielić propagandowo ideologiczne i fanatycznie dogmatyczne spekulacje od tych, które z ogromną ostrożnością, wynikającą ze zwyczajnej rzetelności i uczciwości, starają się postrzegać wszelkie naukowe sposoby wyjaśniania, formułowane zazwyczaj w formie naukowych teorii, jako jeden z możliwych sposobów epistemologicznego borykania się z tajemnicą istoty istnienia. Jednym z takich proroków, fanatyków naukowego, niczym nie uzasadnionego redukcjonizmu jest ojciec, jak go nazywają, socjobiologii, względnie nowej dziedziny naukowej, której rok powstania przypisuje się na rok 1975. W tym to roku bowiem ukazała się książka Wilsona, ojca socjobiologii i fanatycznego proroka jednej z najbardziej niebezpiecznych ideologii. Książka Wilsona „O naturze ludzkiej” jest jedną, jak to jest przyjmowane, z najbardziej kontrowersyjnych książek jakie ukazały się w środowisku zamerykanizowanego propagandyzmu materialistycznej, nieludzkiej w swym założeniu, paranaukowej ideologii. Jednym z naczelnych propagandowych haseł owej paranaukowej ideologii jest przyjęcie dogmatu o tym, że człowiek nie jest niczym wyjątkowym. Jest jednym z gatunków zwierzęcych zamieszkujących ziemię i podlega tym samym prawom jakim podporządkowany jest świat zwierzęcy. Trudno o bardziej radykalny zwrot w kierunku ustalaktytowienia nacieków absurdu, prostactwa myślowego i zwyczajnej ignorancji znaczeniowej warstwy podstawowych kategorii naukowego żargonu. Nie trzeba chyba dodawać, ze absurd był jednym z głównych elementów programu proroków surrealizmu gdzie wszystkie przyjęte konwencje znaczeniowego porządku zostały zakwestionowane i gdzie obłęd, szaleństwo i zbiorowa paranoja stanowiły paradygmat artyzmu, paranaukowości erotycznego obscenizmu i demonicznego eskapizmu. Bardziej jednakże aniżeli absurdalne koncepcje autora „O naturze ludzkiej”  niepokoi ogromne znaczenie jakie ośrodki żydomasonerii nadały temu szalbierstwu niby naukowego uzasadnienia materialistycznego statutu ludzkiej natury. Warto zaznaczyć, że książka ta nie zawiera żadnego znaczącego faktu naukowego, i z założenia istoty badań naukowych takiego faktu zawierać nie może, na poparcie tezy o materialistycznym podłożu istotowości natury ludzkiej. W podobny sposób żydomasoneria lansuje wielu proroków absurdu i myślowej hochsztaplerki takich jak Kurzweil, którzy swoje surrealistyczne wizje wspierają na dogmacie materializmu, zaciemniając problem zgłębiania tajemnicy ludzkiej natury. Jest jednakże coś bardzo niepokojącego w reagowaniu tzw. katolickich intelektualistów, szczególnie w Polsce, na tego typu, o wiele bardziej groźne aniżeli marksistowski materializm, ideologiczne wypaczanie sensu prowadzenia badań naukowych, szczególnie tych których rezultaty mają znaczenie w rewizji podstawowych naukowych teorii. Jedynym wyjaśnieniem tego zjawiska jest przyjęcie założenia, że nieomal wszystkie tzw. katolickie ośrodki naukowe stanowią bastion żydomasońskiej propagandy stwarzając przy tym iluzoryczny obraz prowadzenia badań naukowych w duchu myśli chrześcijańskiej, opartej na teologicznym fundamencie wiary. W Polsce, kraju zdawałoby się katolickim, myśl chrześcijańska, o ile można to tak nazwać, pojawia się raczej rzadko, a jeżeli już to jako przedruk jakiegoś żydowskiego zamerykanizowanego rewolucjonisty i burzyciela zastanego porządku prawd wiary, bądź też jako prostacko i prymitywnie ujmowana egzegeza polskich herezji ludowo-proletariackich. Pojawiają się już, na szczęście, głosy podziemia katolickiego wskazujące na to, że żydomasońska propaganda materialistycznej ideologii jest o wiele bardziej niebezpieczna aniżeli marksistowski materializm ufundowany na bazie heglowskiej dialektyki i neopozytywistycznego dogmatyzmu paranaukowych przedzałożeń. Nie bez znaczenia jest tu fakt tego, że wszystkie te bardzo niebezpieczne ideologie to twór amerykańskich instytucji propagandowych, nadal nazywanych uniwersytetami. Warto przy tym podkreślić, że coś takiego może się zdarzyć tylko w kraju amerykańskiej demokracji gdzie iluzoryka i kuglarstwo zastępują jakiekolwiek odniesienie do rzeczywistości, w tym szczególnie, społecznej. W Polsce okresu nocy żydowskiej okupacji sytuacja jest wręcz tragiczna. Zdradziecki mafijny układ pookrągłostołowy wyniszcza każdy skrawek polskiej narodowej tradycji podstawiając żydowską protezę aksjologiczną w miejsce tradycyjnie polskich wartości i historycznych odniesień wykorzystując przy tym polskie herezje do amputacji prawdziwej wiary wspartej na Chrystusowej nauce. Prześledźmy kilka przykładów obnażających te skrywane aspekty para katolickich instytucji, niekiedy bardzo jawnie identyfikujących się z żydomasońską ideologią i współczesnymi herezjami spolszczonej i wykoślawionej ewangelicznej prawdy.

Rok 1989 do niedawna w prawie wszystkich polskich instytucjach był okrzyknięty rokiem zwycięstwa solidarności nad komunistycznym aparatem represji. Szczególnie zaś środowisko polskiego episkopatu i większość polskiego kleru, jakby chcąc zagłuszyć resztki sumienia, wmawiało ogłupianemu polskiemu narodowi ten notoryczny absurd perwersyjnego kłamstwa. Nagle pojawiają się autorzy w tzw. gadzinówkach parakatolickich tacy jak dr. L. Kowalski, którzy w swych książkach ukazują bardzo wyraźnie, że układ 4 czerwca 1989 r. nigdy nie został przerwany, ale wręcz był kontynuowany. Pojawiają się tandetne wywiady gdzie zdrajców, żydokorowców i innych typków spod ciemnej gwiazdy nazywa się pieszczotliwie ludźmi naiwnymi, przy czym ową naiwność poprzez stosowanie bardzo prymitywnego i podłego generalizacyjnego zabiegu rozciąga się na cały naród, równając zdrajców korowskich i pro korowskiej agentury z tymi z Solidarności Wyklętej, którzy do dnia dzisiejszego pozostają na marginesie życia społecznego prześladowani za swą nieugiętą postawę nie podejmowania współpracy ze zdrajcami, tchórzami i zwyczajnymi kryminalistami robiącymi kariery i zbijającymi fortuny ograbiając wraz z komunistami i korowską sitwą polski naród. My z Solidarności Wyklętej, wypędzeni z Polski i do dnia dzisiejszego nie przywróceni do pracy, prześladowani przez kolejne ekipy rządzącego mafijnego układu, w tym szczególnie przez katolickich dygnitarzy mediów, agentów w sutannach i żydowskich wtyk polskiego episkopatu, a w szczególności przez parakatolickie polityczne mafijne ugrupowania PiS i ich sojuszników. Nie możemy się zgodzić na ten podły wybieg usprawiedliwiania zdrady naiwnością. Nie dajmy sobie wmówić, że tak wielu członków PiS piastujących najwyższe stanowiska w państwie, w tym p. Kaczyński czy też p. prezydent Duda to ludzie naiwni nie zdający sobie sprawy z tego komu oni służą. Mimo tego, że pojawiające się ostatnio publikacje ujawniają ogrom zbrodni mafijnego układu po roku 1989 do dnia dzisiejszego w IPN obowiązuje okupacyjny zapis ustanawiający rok 1989 jako rok w którym kończy się ściganie zbrodni komunistycznych popełnionych na narodzie polskim. Episkopat polski spółkujący z bandytami popełniającymi tak wiele zbrodni, w tym zbrodni ludobójstwa, milczy  nadal nakazując fałszowanie już nie tylko historii ale też wypaczanie sumień. Podobnie też parakatolickie szczekaczki nadal odmawiają nam, tym z Solidarności Wyklętej dostępu do katolickich mediów.

Środowiska LGBT i te inne lewackie ugrupowania nie mają żadnego problemu z bardzo szybkim zadomawianiem się w katolickim społeczeństwie, reklamowani przez „katolickie” instytucje i parakatolickie imperia medialne. Nie mają też żadnego problemu w podjęciu tej czy innej pracy w „katolickich” instytucjach. Jak to określił członek wiosny, „on nie może sobie wyobrazić żeby ktoś mógłby go dyskryminować”. Patrzcie jak oni się miłują, chciałoby się powiedzieć. My katolicy, prześladowani jesteśmy nie tylko przez wrogów ideologicznych ale, co jest najbardziej okrutne i trudne do zniesienia, przez tych którzy tak wiele plotą o miłości, dla których słowa te są niejednokrotnie synonimem zapiekłej nienawiści. Wielokrotnie opisywaliśmy na naszych stronach atmosferę potwornej zawiści i nienawiści tworzoną przez podstawionych  żydowskich agentów z Polski w środowisku polonijnym Melbourne czy też nie tylko nasze doświadczenia potwornego ostracyzmu, zawiści i nienawiści środowisk parafialnych w Polsce. Bardzo niepokojące jest zjawisko wyniszczania każdego ugrupowania katolików świeckich, którzy nie chcą zgodzić się nad nadzór nieomal policyjny tego czy innego osobnika w sutannie, niekiedy bardzo prymitywnego, głupiego  i przy tym zdemoralizowanego do szpiku kości. Ten klerykalny nadzór to zupełne zaprzeczenie zasady miłości, ufności i pomocy wzajemnej. Nie trudno się też domyślić, ze taki zdemoralizowany osobnik w sutannie, nierzadko agent tej czy innej ponadnarodowej machiny terroru ma za zadanie niszczenie i uniemożliwienie prowadzenia jakiejkolwiek działalności. Trudno też sobie wyobrazić abyśmy my katolicy świeccy mogli otrzymać jakiekolwiek wsparcie w przypadku jawnej dyskryminacji katolików, nie mówiąc już o jakiejś zorganizowanej katolickiej pomocy prawnej dla coraz częstszych przypadków potwornej dyskryminacji Polaków, Słowian katolików świeckich w Polsce. Trudno się temu dziwić kiedy to w wielu para katolickich instytucjach w Polsce dyskryminacja Polaków, Słowian katolików świeckich to rutynowa forma egzystowania tychże instytucji.

Wyniszczanie polskiej inteligencji twórczej i zakrojony na wielką skalę sabotaż w środowisku nauki i kultury w Polsce. Wielokrotnie już zwracaliśmy uwagę na bardzo niebezpieczny element katyński w wydaniu mafijnego środowiska pookrągłostołowego. Szczególnie niebezpieczne są populistyczne ugrupowania PiS i ich wspomożyciele w sutannach. Z problemem tym zetknęliśmy się już w środowisku parafialnym melbournirńskiej Polonii. My P-S-K zostajemy tylko przeznaczani do wykonywania najprymitywniejszej roboty przy czym polskie herezje są tak zmyślnie faryzeuszowane, że nawet w Katedrze Wawelskiej, w środowisku zdawałoby się intelektualnym Krakowa, to co pada z ambony ma spowodować to, że ci ponadprzeciętnie utalentowani, pracowici, uczciwi i obdarzeni nieomal wszystkimi darami Ducha Świętego mają wstydzić się tej swej od Boga pochodzącej przecież łaski, a przy tym wymusza się opacznie przecież pojęte ukorzenie i naśladowanie jednego z tych świętych towarzystwa żebraczego. Gdyby nie nasza ukochana Patronka, św. Jadwiga Królowa, która była zaprzeczeniem ideału tylu polskich herezji, bylibyśmy w zupełnie beznadziejnym położeniu, gnojeni przez heretyków i wrogów kościoła katolickiego poprzebieranych w sutanny, dla niepoznaki. Przecież miłosierny samarytanin wcale nie opatrywał ran nędzarzowi, o czym zupełnie świadomie zapominają współcześni faryzeusze a tworzenia dobrobytu, wzajemnego poszanowania między narodami umożliwiającego bezkolizyjną współegzystujcie to dzieło św. Jadwigi, polskiego Króla. Dlatego też wyznawcy herezji polskich z taką nienawiścią odnoszą się do naszej ukochanej Pani Wawelskiej. Należy też z całą stanowczością podkreślić to że wszelkie próby nadinterpretacji tego czy innego kultu muszą mieć swe źródło w pogłębionej teologicznej debacie z udziałem wybitnych teologów i znawców zagadnienia. Nie możemy zgadzać się na płyciznę intelektualną, graniczącą z głupotą para teologicznych spekulacji tego czy innego nawiedzonego zakonnika czy też zgromadzenie episkopatu Polski bez odpowiedniego teologicznego zaplecza. Żyjemy w czasach herezji, interpretacyjnych nadużyć i wykorzystywania świętych do realizacji celów zupełnie sprzecznych już nie tylko z doktryną kościoła katolickiego ale też ze zdrowym rozsądkiem. Problem władzy, problem poszukiwania modelu katolickiego polityka, problem wykształcenia i zdobywania wiedzy jak też dostęp do dóbr kultury chrześcijańskiej to problemy dzisiejszego świata, o wiele ważniejsze aniżeli walka z biedą, której zdefiniowanie nie jest wcale proste. Inną sprawą jest żydomasońska profanacja miejsc świętych i sprowadzanie kościołów do pełnienia roli sal  koncertowych czy też muzealnych wnętrz. Szczególnie jest to widoczne w niektórych krakowskich kościołach gdzie proboszczem jest osobnik żydowskiego pochodzenia zupełnie niewierząca. Ogromną niedogodnością jest udostępnienie Katedry Wawelskiej turystom którzy uniemożliwiają modlitewne skupienie tym którzy pragnę się pomodlić do naszej ukochanej Patronki. Jest to ogromnie bulwersujące kiedy to dom Boży zamieniany jest na jaskinię zbójców podczas gdy my wierni zostajemy marginalizowani przez żydowskich niewierzących ludzi w sutannach. Proboszcz katedry ma obowiązek zadbać o to aby wierni pragnący modlić się do św. Jadwigi Królowej nie byli terroryzowani przez napastliwych turystów. Pragniemy jeszcze raz podkreślić, my z ruchu narodowego, katedra jest w pierwszej kolejności domem modlitwy i miejscem spoczynku polskich królów i książąt zasłużonych w obronie wiary katolickiej i Korony Polskiej.

Wiele jest tych przykładów absurdu upchniętego w ideologizację nieomal całej rzeczywistości myślowej. Wiek XXI, wiek pojawienia się myślącej maszyny zmienia, w sposób zasadniczy postrzeganie problemu ludzkiej natury. Jakże inaczej będzie wyglądać nasz traktat „O naturze ludzkiej” pisany w oparciu o wyniki badań naszego instytutu SQJRIU. Jednego możemy być pewni. Tej książki na pewno nie będą reklamować amerykańscy propagandyści żydomasoneri. Nie dlatego, że jako Polacy, Słowianie katolicy jesteśmy dla ich rasistowskich uprzedzeń nic nie znaczącym dodatkiem aspirującym tylko do zakupu przestarzałego militarnego złomu, ale dlatego, że jednym z naczelnych programowych założeń wspartych na wynikach naszych naukowych badan jest  teza iż człowiek wyjątkowym stworzeniem pośród wielości i różnorodności  gatunków przyrody ożywionej. I jednego też możemy być pewni,  największą wrogość napotkamy od osób w sutannach i instytucji para katolickich w Polsce.

Wizyta polskiego prezydenta w USA to kolejne poniżenie i upokorzenie polskiego narodu sprowadzonego do roli klienta zakupującego nieprzydatne rupiecie i przy tym poddawanego powtórce z historii błędu księcia Mazowieckiego sprowadzającego Krzyżaków na ziemie polskie. Nie przez przypadek powołujemy się tutaj na historyczną dygresję krzyżackiej pożogi wojennej. Dzisiejsza żydomasońska ideologia imperium amerykańskiego, stokroć gorsza aniżeli ideologia komunistów, stanowi ogromne zagrożenie nie tylko dla dzisiejszej Polski ale też całej chrześcijańskiej Europy. Nikt przecież nie zapyta skąd w dzisiejszej Europie wzięły się tak odrażające ideologie i gdzie dzisiaj znajduje się kuźnia zbrodniczych ideologii zamieniających świat w potworność sodomy i gomory czy też nuklearnego terroru. Nie dziwi też fakt tego, że polski kler z takim entuzjazmem odnosi się do tego bezprecedensowego planu umocnienia żydowskiej okupacji w Polsce poprzez oparcie się na potędze armii amerykańskiej. My z ruchu narodowego nie tylko że jesteśmy przeciwni tego typu haniebnym zdradzieckim poczynaniom mafijnej spółki ale też wierzymy że, podobnie jak imperium zła sowieckich komunistów tak też imperium zła żydomasońskiej ideologii legnie w guzach ideologicznej przemiany. Przecież św. Maksymilian Kolbe jednym z naczelnych zadań tak swojego zakonu jak też Rycerzy Niepokalanej uczynił nawracanie masońskich odszczepieńców.

Bardzo niepokoi brak jakichkolwiek poważnych analiz zagrożeń prowokacji ze strony kadry generalskiej Wojska Polskiego. Czyżby armia polska przestała istnieć? Mamy prawo oczekiwać  bardzo dogłębnej analizy zagrożenia ze strony bardzo ryzykownego posunięcia idiotów pałacu prezydenckiego i analfabetów militarnej strategii teatru wojennego ery nuklearnej. Jedynym rozsądnym krokiem jest oczekiwanie na dowód wprost, tzn. wypuszczenie pocisku nuklearnego na ogłupianą Warszawę, z Moskwy oczywiście. Czy armia amerykańska odpowie w podobny sposób. Tylko człowiek z wodogłowiem może uwierzyć w tego typu niedorzeczności. W jakim więc celu pieniądze polskiego podatnika mają być marnowane na absurd utrzymywania żydowskiej okupacji utwierdzonej budową kolejnego fortu służącego do zwalczania wyimaginowanego polskiego antysemityzmu. Inną sprawą jest zupełny brak zainteresowania władz wojskowych powstrzymaniem narastającego sabotażu mającego za zadanie wyniszczenie wszystkich ośrodków myśli technicznej w Polsce, zwłaszcza tych związanych z prowadzeniem badań w robotyce, AI czy budowie myślących maszyn. Przecież dzisiejsze pole walki to urządzenia inteligentne, samonaprowadzające na cel czy też inteligentne roboty. Nie trzeba być wyjątkowo pojętnym aby dostrzec prostą zależność pomiędzy wynalazczością i inwencją twórczą kadry naukowej i inżynierskiej a zdolnością obronną kraju. Wiele jest przykładów wygranych bitew i wojen kiedy to wdrożona nowa technologia przesądzała o losach państw i narodów. Dlaczego w Polsce dowództwo polskiej armii pomija milczeniem rujnowanie zaplecza technicznego armii polskiej? Ruch narodowy, której Patronką jest św. Jadwiga Królowa nigdy nie dopuści do takiej sytuacji aby granic Polski (Korony Polskiej) „broniła” armia wrogiego Polsce mocarstwa podczas gdy Armia Polska uzbrojona w przestarzałe rupiecie wyprodukowane poza krajem stawała się pośmiewiskiem wrogów. Nie możemy zapominać o tym, że św. Jadwiga Królowa odegrała ogromną role w zwycięstwie grunwaldzkim, najpierw poprzez bardzo zręczne pertraktacje z butnym zakonem, które umożliwiły bardzo staranne przygotowanie się do wojny, jak też na skutek wykorzystywania wykształconych kadr Akademii Krokowskiej do współtworzenia militarnego i  politycznego zaplecza zwycięskiej armii Korony Polskiej.

Piękne zwycięstwo polskiej drużyny nad żydowskim szowinizmem rasowym. Aleśmy im dali łupnia, miło było patrzeć. Był to jedyny mecz, który oglądaliśmy od niepamiętnych czasów. Gratulujemy i postaramy się przyznać  perełkę dla kapitana drużyny. Mamy nadzieję, że p. Morawicki nie będzie krzywił się na tak niefortunny obrót sprawy. Ponoć w Izraelu zwycięstwo polskiej drużyny spisują na karb polskiego antysemityzmu. Żydowscy szowiniści rasowi zawsze skandują ten sam refren. Mamy nadzieję, że w meczu rewanżowym nie będzie specjalnych przetasowań jak tego żądają rasistowskie ugrupowania antypolskie.

 

 

 

 

Copyright the Queen Jadwiga Foundation

Adres:

The Queen Jadwiga Foundation

P.O. Box 654, Toorak, VIC 3142

Australia