List otwarty do Naszego Dziennika

sprawa zabójstwa dr Ratajczaka

Jesteśmy bardzo poruszeni śmiercią pana dr. Ratajczaka. Jesteśmy również ogromnie zaszokowani „stylem-formą” podania wiadomości o jego śmierci w Naszym Dzienniku. Bardzo trudno jest zrozumieć intencje dziennikarza, który tak potworne morderstwo nazywa samobójstwem. Dlaczego tak zaszczuty naukowiec postawiony w obliczu tak nieludzkiego wręcz terroru psychicznego, psychicznie zakatowany przez żydowskich oprawców nazywany zostaje samobójcą. W obliczu niedawnej kanonizacji ks. J. Popiełuszki zamordowanego w tak okrutny sposób nikt w Polsce nie ma prawa morderstwa z pobudek ideologicznych nazywać samobójstwem. Przecież ks. Jerzy tez zostałby okrzyczany samobójcą gdyby nie cud ujawnienia szczegółów zbrodni. Warto byłoby aby piszący dziennikarze mieli przynajmniej niewielkie psychologiczne „wyrobienie” i po doświadczeniach psychicznych zaburzeń żołnierzy wysłanych do Iraku więcej uwagi poświęcali ofiarom terroru psychicznego. Nawet niewielka znajomość literaturowych odnośników w tym filmy takie jak „Jajo węża” Bergmana pozwalają na zrozumienie mechanizmu morderstwa z pozorowaniem samobójstwa. Dzisiejszy sposób politycznych (ideologicznych) mordrestw to morderstwa terroru psychicznego. Nie bardzo można zrozumieć diagnozę dziennikarza, który bez żadnych skrupułów morderstwo nazywa samobójstwem. Jest to bardzo nikczemne w stosunku do zamordowanego dr. Ratajczaka i do nas ludzi nauki którzy jesteśmy najbardziej narażeni na terror psychiczny środowisk żydowskich, jako że z takim uporem staramy się docierać do prawdy. Warto uświadomić tym którzy tak ochoczo biorą za klawisz po to aby w pogoni za łatwym chlebem oczerniać ginących na skutek tak potwornego terroru psychicznego polskich naukowców, że jednym z efektów terroru psychicznego może być zawał serca lub wylew. Dzisiaj dla nas Polaków nie trzeba budować komór gazowych wystarczy cyklon-M michnikowskiej gazety. Nie można wprost uwierzyć, żeby dziennikarz był tak nieświadomy zagrożeń płynących ze stosowania bandyckich metod terroru psychicznego. Katyń w Polsce ma inne oblicza i ginąca elita to rezultat zawłaszania państwa przez okrągłostołowe prożydowskie mafie. W imieniu QJF protestujemy przeciwko nazywaniu przez dziennikarzy ND morderstwa samobójstwem i prosimy o przeproszenie dr. Ratajczaka, jego Rodziny i nas wszystkich Polaków, którzy w bardzo krótkim czasie mogą podzielić los dr. Ratajczaka. Zwracamy się do dziennikarzy ND aby pomogli w postawieniu przed sądem morderców dr. Ratajczaka i o jak najszybsze rozwiązanie tak antypolskiego uniwersytetu jak opolski jeżeli odpowiedzialni za śmierć dr. Ratajczaka nie zostaną usunięci z uczelni i postawieni przed sądem. Jesteśmy również zaszokowani postawą naukowych instytucji w tym „katolickich”. Jak to jest możliwe że w kraju gdzie nieomal za każdym węgłem czai się instytucja miłosierdzia i pielgrzymki do Częstochowy to nieomal nałogowy rytuał a słowo Katyń wypisywane jest na nieomal każdej „patriotycznej” witrynie internetowej w tak okrutny i tak spektakularny sposób garstka żydowskich „oprychów” morduje polskiego naukowca za to tylko że broni prawdy i nikt z katolickich patriotów nie przeszkodzi w maltretowaniu na oczach wszystkich strażnika prawdy. Przecież tak zwany „katolicki” uniwersytet w Lublinie z takim kanclerzem „patriotą” mógłby od zaraz zatrudnić tego wyrzuconego za obronę prawdy naukowca. Co z takim „katolickim patriotą’ jak ojciec Rydzyk? Przecież nawet ponoć kominiarze mogą znaleźć miejsce na tej tak rozsławianej twierdzy „katolickiej” miernoty. Niestety ojciec Rydzyk potrzebuje tylko tych, którzy wierzą w niego a dr. Ratajczak nie bardzo mógł podpadać pod ten schematyczny „nowokatolicko-ludowy” uniwersytet. Gdzie pomoc kanclerza PAT-u tak zaangażowanego w budowanie coraz to nowych kamiennych pomników miłosierdzia?

Wielu z nas polskich naukowców ma bardzo podobne doświadczenie. My od wielu lat jesteśmy potwornie maltretowani w Australii. Schemat jest bardzo podobny. Brak możliwości znalezienia zatrudnienia, ogromna izolacja, oczernianie i bandyckie napady tzw. robotników. W moim przypadku za uporczywą obronę polskich uniwersytetów w Australii jestem zmuszony do pracy bez żadnego wynagrodzenia (ponad kilkanaście lat). Po obronie doktoratu na AGH nie mogę znaleźć zatrudnienia dlatego, że z AGH nie mam „referee”. Mimo ża pracę doktorską pisałem pod nadzorem byłego Rektora AGH to i tak ze względu na brak „referee” (prof. Tadeusiewicz był jedynym) w Australii nie mam żadnych szans na otrzymanie pracy na uczelni. Pracuję naukowo w warunkach obozu pracy pozbawiony dostępu do niemal wszystkiego. Rezultaty moich badań publikuję w renomowanych czasopismach naukowych, ostatnio w wydanej książce naukowej oraz w założonym przeze mnie naukowym czasopiśmie. Najbardziej okrutnym sposobem dowartościowania mojej pracy badawczej jest wypędzanie nas z „baraku” w którym zmuszeni jesteśmy mieszkać. Jednym z najbardziej nieludzkich sposobów znęcania się nad nami było podstawienie do mieszkania (piętro niżej) osobnika chorego psychicznie. Z naszych informacji wynika, że jest to sposób użycia nas jako króliki doświadczalne w eksperymencie prowadzonym przez Monash University. To że jeszcze żyjemy jest bardzo widocznym działaniem świętej Jadwigi Królowej. Tak potwornego terroru psychicznego nie byłby w stanie przetrzymać żaden człowiek. Część z naszych przeżyć opisana jest na naszej stronie internetowej. To, że w obliczu Katynia jest możliwe mordowanie polskich naukowców tu w Australii zawdzięczamy niektórym księżom takim jak ks. Słowik i działaczom polonijnym takim jak p. Łańcucki. Wykorzystują oni bardzo niski poziom intelektualny tutejszej polonii do szczucia przeciwko nam. Bardzo wielu ludzi tutejszej polonii to ludzie pochodzenia żydowskiego, którzy wspomagają bandyckie napady na nas. Jest rzeczą zupełnie nie do pojęcia, że żadna tzw. katolicka gazeta nie przekaże żadnej informacji o naszym polskim holokauście. Pisaliśmy między innymi do ojca Rydzyka czy też ks. red. Skubisia jak też senatorów katolickich. Zdajemy sobie sprawę że rząd polski i wiele tzw. katolickich organizacji tak żądne ofiar pragnie rozbudować skalę martylologii narodu polskiego do niebotycznych rozmiarów. Ostatnie manifestacje związane z pogrzebem ofiar katastrofy lotniczej pokazały z jakim pietyzmem organizacje polonijne starają się pokazać nasz naród jako naród męczenników. Brak jakichkolwiek oznak obrony nas żyjących Polaków zmagających się z usunięciem ze zbiorowej świadomości rydzykowskiego Polaka-pucybuta to oznaka, że dzisiejszy Katyń jest jeszcze bardziej tragiczny. Zwracamy się z prośbą o przerwanie zmowy milczenia wokół tak naszej instytucji the Queen Jadwiga Foundation jak również bestialskiego znęcania się nad nami w Australii. Niech ofiara zmarłego w tak straszliwych okolicznościach dr. Ratajczaka będzie wołaniem do sumień katolików o zaprzestanie wspierania żydowskich oprawców w nieszczeniu naukowców dążących do poznania prawdy. Jeszcze raz bardzo prosimy o podjęcie wszelkich kroków, które umożliwiłyby postawienie przed sądem zabójców dr. Ratajczaka. Niepodjęcie żadnych środków w celu ukarania sprawców tej zbrodni jak również dalsza izolacja QJF obciąży sumienia tak redaktorów pism katolickich jak również tych wszystkich którzy biernie przyglądają się katowaniu polskiej elity. Pragniemy zwrócić się z apelem do wszystkich naukowców z całego świata o solidarne przeciwstawianie się terrorowi żydowskich środowisk i uniemożliwianie dążenia do poznania prawdy.

 

Address:

The Queen Jadwiga Foundation

P.O. Box 654, Toorak, VIC 3142

Australia